Nie wiem, jak to robisz (ok, wiem), ale nie cieniując czernią i jadąc wszystko tylko lineartem sprawiasz, że i tak wszystko jest bardzo czytelne. Najs.
To nie zajebista kreska złapała mnie za serce. To nie ciekawe podejście do tematu i zamiana stworków na przedmioty. Po prostu przypasowało mi "ołów, ołów".